Czy każdy z nas może zostać człowiekiem zamożnym i niezależnym finansowo? O
korzyściach, jakie może przynieść świadome planowanie i kontrola finansów w
naszym codziennym życiu - z dr Andrzejem Fesnakiem, wiceprezesem zarządu PIPUiF
(Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych), wykładowcą
Europejskiej Akademii Planowania Finansowego i Akademii Ekonomicznej w
Katowicach oraz Szkoły Głównej Handlowej rozmawia Joanna Wiejak, Redaktor
Naczelny CashFlow&You.
- Czy nasze społeczeństwo jest świadome jak istotne jest planowanie i
kontrola osobistych finansów w codziennym życiu?
AF: Absolutnie nie. Istnieje wiele problemów związanych z brakiem tej
świadomości. Po pierwsze ludzie wierzą w to, że zawsze będą mieli pracę, po co
więc dziś odkładać 200 zł kiedy z przyszłej pensji mogę wziąć 400? Po drugie
większość woli najpierw płacić innym - czyli wydawać co zarobiła, a jak coś
zostanie to wtedy inwestować. Nie rozumieją, że inwestowanie oznacza płacenie
sobie na początku. Więc jeżeli mamy płacić sobie na końcu, jak coś zostanie, to
najczęściej nie zostaje nic. W efekcie nawet po 30 latach pracy jak raptem kogoś
zwolnią to jest to dramat, bo nie ma z czego żyć.
Parę lat temu było głośno o człowieku, który z pistoletem czy nożem wpadł do
firmy działającej w systemie argentyńskiego kredytu. Żona zachorowała i
potrzebował 50 000 zł na operację, więc wpłacił jedyne 5000 które miał i myślał
że dostanie kredyt. To był dorosły mężczyzna po 50-tce. Rozumiem dramat osobisty
ludzi, którzy są chorzy. Ale z drugiej strony słuchając takich informacji nie
wiadomo czy płakać czy się śmiać z naiwności tego pana. Dlaczego dorosły
człowiek nie rozumie podstawowych mechanizmów finansowych? Dlaczego po 30 latach
pracy nie ma własnych pieniędzy? Dlaczego nie ma nawet zdolności kredytowej?
Pewnie nie tylko dlatego, że za mało zarabiał, ale również dlatego, że wszystko
co zarobił - wydał. To smutne ale prawdziwe....
- Jakie skutki pociąga za sobą niewłaściwe podejście do finansów i brak
wiedzy o produktach finansowych, rynku, inwestowaniu?
AF: Po pierwsze przez kilkadziesiąt lat pracy niewiele pieniędzy pojawia
się u ludzi w formie inwestycji, czy też oszczędności, bo je wydają. Po drugie
przeciętni obywatele nie posiadają nawyku bogacenia się - inwestowania oraz
obracania coraz większymi kwotami. A to oznacza, że pozbawiają się okazji
wygenerowania większych pieniędzy. Po trzecie przekazuje się złe wzory. Kiedyś
rekrutowałem 55 letnią kobietę do pracy. Kiedy zapytałem ile chce zarabiać
spłonęła rumieńcem jak nastolatka, spuściła wzrok i odpowiedziała, że u niej w
domu o pieniądzach nigdy się nie rozmawiało, więc nie wie. W jej przekonaniu
była szlachetna i oddana przyszłemu pracodawcy. Na mnie wywarła wrażenie baby,
która przez 35 lat pracy nie nabrała rozumu w finansach. Była nauczycielką -
jaką więc postawę może przekazywać innym pokoleniom? Żeby nie być posądzonym o
seksizm - innym razem był to pan w podobnym wieku. Zgłosił się do punktu obsługi
klienta prowadzonego przez fundusz inwestycyjny. Chciał zostać kierownikiem. Na
to samo pytanie - ile chce zarabiać? - odpowiedział, że poniżej 400 zł
miesięcznie (rok 1999) bo mu zabiorą emeryturę. Fałszywy wzorzec jest taki, że
ludzie kojarzą bezpieczeństwo z pracą etatową lub emeryturą a nie z faktem
posiadania pieniędzy. Niestety takie przykłady można mnożyć ....
- Jak rozumieć zdrowe podejście do finansów osobistych i planowania
finansowego?
AF: Zdrowy człowiek posiada określone parametry życiowe, które wychodzą
podczas badań. Ma właściwe tętno, wagę, strukturę krwi, jest zdolny do
określonego wysiłku fizycznego i mentalnego. Prowadzi zdrowy i higieniczny tryb
życia. Zdrowie finansowe można opisać w tych samych kategoriach. Zdrowy
finansowo człowiek prowadzi zdrowy finansowy tryb życia. A to znaczy, że liczy,
kalkuluje i układa plany. Najpierw tworzy swój budżet, potem go oblicza,
kalkuluje i realizuje. "Pańskie oko konia tuczy" - czyli stała kontrola własnych
finansów daje również efekty. Zdrowy finansowo człowiek tworzy własne plany i
strategie finansowe dla siebie. Zawsze cześć pieniędzy inwestuje. Ponadto
kształci się w sprawach finansowych oraz inwestycjach. Czyta na ten temat,
uczęszcza na kursy. Zastanawia się jak zarobić żeby zainwestować - a nie jak
zrobić żeby wydać. Ogranicza koszty. Pozbywa się złych długów - bezsensownych
zakupów kartą kredytową - bo było tanio. To takie proste. Kupisz tanio łopatę i
kilof bo była przecena? Pewnie nie, bo nie jest ci to potrzebne i to wiesz
intuicyjnie. Ale jak zobaczysz ciuchy, płyty, lub "coś dla domu" - to raptem
okazuje się, że zdrowy rozsądek gdzieś ginie. Niech każdy stanie przed własną
szafą - to zobaczy ile racjonalnych i sensownych zakupów dokonał. A pozostałym
życzę 3 przeprowadzek w roku. Wtedy przekonają się - ile mają tak naprawdę
potrzebnych rzeczy, a ile potrzebnych inaczej....
- Dziękuję za rozmowę. Wszystkich zachęcam do zapoznania się również z
treścią wywiadu, w którym dr Andrzej Fesnak prezentuje koncepcję
Narodowego Programu Edukacji Finansowej. Program, który uczy jak w
zaplanowany sposób zostać człowiekiem zamożnym, to dla każdego szansa na lepsze
życie i myślę, że warto poświęcić chwilę czasu, aby przyjrzeć się z bliska jego
założeniom.
Wywiad przeprowadziła:
Joanna Wiejak, Redaktor Naczelny CashFlow&You